After:
Before:
Before:
After:
Tak jak obiecałam, pokazuję weekendową małą metamorfozę mojej łazienki. Pisałam już wcześniej, że niektóre elementy stałe takie jak glazura i terakota musiały zostać. Wystarczyło odświeżyć sufit oraz dodać kilka fajnych akcentów w postaci lampy i fototapety i wnętrze od razu nabrało innego charakteru. Lampa + sufitowy dekor dodaje niewymuszonej elegancji. Fototapeta ( kupiona od naszych przyjaciół z Dekornika)... to dopiero było wyzwanie. Mielismy ją w jednym dużym formacie. Przy przyklejaniu pojawiły się problemy w postaci nierównej ściany i bąbli ,ktore mimo intensywnego masowania :) nie chciały zniknąć. Na szczęście efekt końcowy jest zadowalający i mam kawałek mojego ukochanego Nowego Jorku w swojej łazience.Czarne zasłony odzieliły przestrzeń gospodarczą od reszty łazienki. Pojawiły się białe róże, srebrne tace ( z FurniCouture Shop) ,małe buteleczki perfum, zapachowa świeca dla relaksu oraz dywaniki, żeby było ciepło w stopy.Znając siebie pewnie dorzucę coś jeszcze, ale jak na razie cieszę oko tym co już jest. A jest super! Na żywo wygląda jeszcze fajniej.
A jak Wam się podoba?!
Bardzo udana transformacja. Szczegolnie podoba mi sie zyrandol. Rowniez mam w lazience krysztalowy zyrandol i przyznam, ze dla wiekszosci odwiedzajacych jest to niemala atrakcja. Nie moga uwierzyc, ze ktos mogl cos takiego powiesic w lazience. A mi sie podoba niezmiennie od jakiegos czasu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Marta
.
OdpowiedzUsuńw łazience fototapeta? kto by się spodziewał, ale w sumie skoro nie ma kontaktu z wodą to dlaczego nie. przeglądam sobie właśnie różne wzory na fototapety24.net i tak sobie myślę, że sporo tych propozycji widziałabym też u siebie w mieszkaniu
OdpowiedzUsuń