piątek, 14 stycznia 2011

Loft- nie loft













































Loft - nie loft , loft - nie loft - cały czas oglądając te zdjęcia zadawałam sobie to pytanie . Wygląda jak loft ,ale... raczej nim nie jest. Z tego co moża zaobserwować powyżej najniższa kondygnacja domu miesci się na poziomie -1. I tam się dopiero dzieje - mieści się strefa relaksu z barem, spora bibloteką i wygodnymi kanapami. Muszę przyznać,że bardzo mi się podoba ten pomysł. Może zastosuję go u siebie?:) Poziom "zero" odkrywa przed nami sypialnię , łazienkę i ogród zimowy z kolejnym miejscem do odpoczynku , gdzie pijąc kawę można obserwować pnącza na ścianie budynku obok oraz liczne palmy. Widok prawie jak z dżungli:) Mnóstwo światła wpadającego przez ogromne tafle okien , optymistyczna zielono -żółto - fioletowa kolorystyka,która kosekwentnie przewija się prze wszystkie pomieszczenia domu sprawia,że nie chce się stąd wogóle wychodzić.  

czwartek, 13 stycznia 2011

Oryginalny zagłówek






















Jak Wam się podoba taki oryginalny zagłówek wycięty laserowo z czarnej plexi? ! Zawsze to jakaś odmiana od tradycyjnych, tapicerowanych.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Na początek tygodnia - Janet Hill















































Kiedy zobaczyłam te piękne prace, od razu wiedziałam ,że są idealne do pokazania w dzisiejszy, poniedziałkowy szary dzień.
Ich autorką jest Janet Hill , bardzo utalentowana osoba, która od najmłodszych lat wspierana przez rodziców i nauczycieli, pielegnowała swój talent malarski. Wyspecjalizowała się w malarstwie olejnym, czego efekty możemy podziwiać powyżej. Janet lubi malować kobiety, wnętrza oraz scenki wzięte z życia, ciągle poszukując dookoła siebie piękna ,które ją niezmiernie inspiruje. Jej prace są dostepne na całym świecie - od US po Azję i Australię.
Słonecznego poniedziałku!

sobota, 8 stycznia 2011

Gorąco polecam!
















Jakiś czas temu zamówiłam książkę,którą uważam za podstawowe a zarazem bardzo ciekawe i obszerne kompendium wiedzy na temat urządzania wnętrz. "Domino ,the book of decorating" została napisana przez dziennikarki bardzo znanego,amerykańskiego czasopisma wnętrzarskiego DOMINO. Postanowiły one uporządkować wszystkie niezbędne informacje dotyczące urządzania i dekoracji wnętrz tak,aby nawet największy laik w tej kwestii, a właśnie urządzający mieszkanie nie pogubił się w nadmiarze informacji i krok po kroku bez stresu urządził swoje małe gniazdko. Książka podzielona jest na rozdziały dotyczące poszczególnych pomieszczeń w domu - od holu po domowy gabinet.
Piękne zdjęcia wnętrz, ciekawe porady i niedrogie rozwiązania ,które można zastosować również w polskich realiach sprawiają,że urządzanie staje się jeszcze bardziej fascynujące.
P.S.jedynym minusem książki jest jej niedostepność na polskim rynku.

środa, 5 stycznia 2011

Uśmiech proszę...:)






























Niesamowite, czego to ludzie nie wymyślą:) Fakt, historię z wąsami już kiedyś widziałam , ale one były doklejane. Teraz przyszła pora na  uśmiechy. Nawet największy smutas na ich widok z pewnością się rozweseli.
Jest w czym wybierać - uśmiech różowy, czerwony, z zębami ,czyli tak zwany pełny:) Do wyboru do koloru.
Jak Wam się podoba ten pomysł?! Bo mi bardzo :)

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Mieszkanko stycznia





















































Przeszukując internet natknęłam się na to niesamowite mieszkanie w centrum NYC i od razu mnie zauroczyło swoim oryginalnym wyglądem. Całkowitym jego wystrojem zajęła się sama właścicielka - Nichole, która z zawodu jest... projektantką wnętrz. Kocha styl eklektyczny w każdym calu co odzwierciedla się w całym mieszkaniu.M.in. precyzyjnie połączyła klasyczne meble ludwikowskie ( uprzednio przerobione) z dywanem w pepitkę czy ogromnym żyrandolem - kulą. W mieszkaniu dominuje stonowana paleta kolorystyczna w postaci szarości i bieli uzupełniana ciekawymi formami, zdjęciami oraz wyraźnymi akcentami koloru.W sumie projektowanie to zabawa:)

Nowy Rok - Nowe plany








Witam Wszystkim w Nowym Roku! Mam nadzieję,że wykorzystaliście ten wolny czas na odpoczynek i dobrą zabawę. Troszkę czuję się wybita z rytmu po tak długim czasie wolnego...a może dlatego ,że znów mamy poniedziałek....
W każdym razie wszystkie swoje wcześniejsze pomysły( o których po części pisałam w poprzednim poście) i plany powoli spisuję ,aby po kolei móc je realizować w tym roku. Trzymam kciuki,aby się udało:)